• Wpisów:6
  • Średnio co: 227 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:34
  • Licznik odwiedzin:1 996 / 1594 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A więc wracamy na ten blog ! <3 Mamy nadzieję,że nadal nas będziecie czytać Dzisiaj 4 rozdział no i postanowienie:
-Nie będziemy już zostawiać tego bloga! <3
Kochamy pisać no i nie przestaniemy
+fotka na koniec.
 

 
Lodovica

Ta godzina mijała bardzo wolno, a ja leżałam na łóżku już przygotowana.Gdy dana godzina wybiła,szybko zerwałam się i szybkim krokiem wyszłam z domu. Jak doszłam do kawiarni na ulicy Street 14, ujrzałam stojącego przed wejściem Diego.Pokiwałam mu i uśmiechnęłam się. Od razu po wejściu zaczęłam temat.
-Chciałabym się dowiedzieć..no wiesz,jak się to stało..Może pamiętasz coś ?Nic sobie nie przypomniałeś ?
-Nic - powiedział puszczając mi oczko.
-Wiesz co, ja tak dłużej nie mogę! - krzyknęłam.
Wszyscy się na mnie popatrzyli,ale ja udałam że to nie ja krzyczałam.
-Czego nie możesz?
-Żartujesz sobie ze mnie?! - miałam już wstać i wyjść ale Diego powstrzymał mnie.
-Zaczekaj! - złapał mnie za ręke.
Spojrzałam na niego..
-Lodo,ja...
I wtedy zadzwonił mój telefon. To Jorge.
Musiałam odebrać.
-Cześć kochanie! Chciałbym z tobą porozmawiać.
-Yyy.. Dobrze, zaraz do ciebie przyjdę. Pa. - rozłączyłam się.
- Kto dzwonił? - spytał Diego.
-Mój chłopak. Muszę iść.Pa! - wyszłam z kawiarni,ale po chwili zastanowienia zrozumiałam że Diego chciał mi coś powiedzieć. A zresztą potem mi to powie.
.Poszłam do Leona.Zapukałam:
-Hej - przywitałam się i weszłam do środka
-Lodo..Czy coś źle zrobiłem że przedtem mnie wyrzuciłaś?-zapytał
- Nie, po prostu źle się poczułam
-Jakoś ci nie wierzę..
-Uwierz. - pocałowałam go, a on zaczął całować mnie..
Pewnie wiecie co się dalej działo...

*
Następny dzień.
Obudził mnie dźwięk telefonu - to był Diego.Oczywiście odrzuciłam połączenie. Szybko wstałam i poszłam się przebrać.Gdy się przebierałam, Verdas wstał i podglądał mnie.Na szczęście,szybko zareagowałam.
- Nie podglądaj! - krzyknęłam.
- Wcześniej nie byłaś zła.
-Mam zły dzień, wyjdź! - pokazałam na drzwi.

Jorge.
Dziwne, dawniej Lodovica nie była zła, przecież wiele razy widziałem ją nago, a teraz...Nie wiem o co jej chodzi.Może z kimś mnie zdradza? Nie to nie możliwe.Ona ? Za długo ją znam.Nie byłaby do tego zdolna.

Lodovica

-To wyjdziesz ? Czy ja mam wyjść ? -pytałam wściekła
-Już spokojnie.Ja wyjdę.Ubierz się. - odpowiedział i wyszedł
-Dzięki - odpowiedziałam i od razu ,gdy wyszedł oddzwoniłam do Diego.Sama jestem zdziwiona , że to robię,ale coś mnie do niego ciągnie,ale nie wiem jeszcze co.
-Hej.Sorry ,ale nie mogłam odebrać bo wiesz mój chłopak.
-Spoko.Słuchaj spotkamy się dzisiaj ?
-Wiesz , że to co robimy nie jest fair. (fer)
-Ale my nic nie robimy.
-Jak to nic ? Ja mam chłopaka,a spotykam się z tobą.
-Nie wiedziałem , że jesteśmy parą- zaśmiał się
-Nie w tym sensie debilu. Dobra gdzie chcesz się spotkać ?
-Tam gdzie wczoraj,.
-Okej pa
-Pa baby - odpowiedział i rozłączył się
Nie no co ja robię ? -zadawałam sobie to pytanie
-Już ? -zapytał Jorge lekko otwierając drzwi
-Nie! Daj mi jeszcze 2 minuty.-odpowiedziałam
-Dobra. - odpowiedział i zamknął drzwi.
Szybko założyłam spodnie i bluzkę.
-Możesz wejść! - krzyknęłam
-Nie rozumiem twojego zachowania.
-Ta ja też go nie rozumiem.Pa - odpowiedziałam wzięłam torebkę i bez słowa wytłumaczenia wybiegłam z mieszkania.

__________________________________________________
Fajne ? Mam pisac dalej ?
/Doma♥
 

 
Lodovica

Diego również pokazał mi język.
-Pomóż mi się jakoś wymknąć! - powiedziałam
- Pomarz sobie-zażartował
- Dobra,spadaj sama sobie poradzę - obraziłam się.
Wzięłam moje rzeczy i powoli otwierałam drzwi.Wyszłam na korytarz gdzie ujrzałam kuzynkę Jorge.Szybko skryłam się w kąt korytarza.Serce waliło mi jak szalone..Minęło 10 minut i poszła sobie.Wyszłam z kąta korytarza i uciekłam na dół.
Teren był czysty więc szybkim krokiem udałam się do domu.Gdy doszłam , poszłam do swojego pokoju.
Nikogo nie było, całe szczęście, nie chciało mi się tłumaczyć.
Położyłam się na łóżku i rozmyślałam o tym co się stało.Przespałam się z nieznajomym.. Ale szczerze musiało być fajnie.
Nagle drzwi od sypialni się otworzyły,a w nich stanął nie kto inny jak Jorge , który powiedział:
-Kochanie! Gdzie wczoraj zniknęłaś? Martwiłem się.Zostawiłaś mnie samego - położył się koło mnie.
-Tak bo głowa mnie rozbolała a nie mogłam cię znaleźć więc postanowiłam wrócić do domu . - skłamałam.
-Co się stało? Ja widzę, że coś cię gryzie - spytał.
Nie wiedziałam co powiedzieć.
-Skarbie,nic się nie stało, po prostu źle się czuje. -udałam że boli mnie brzuch.
-Przynieść ci tabletkę?
- Tak, poproszę. - uśmiechnęłam się.
-Już idę, kotku - zanim poszedł po tabletkę pocałował mnie.
Po 3 minutach Jorge przyszedł z tabletką.
-Połknij. - powiedział.
-Dzięki - odpowiedziałam i podałam mu szklankę z wodą.
-A teraz może jakieś przeprosiny by mi się przydały za wczoraj ? - powiedział i zaczął się do mnie zbliżać.
-Nie! - krzyknęłam
-Co jest ?
-Bo......chcę zostać sama.Tak właśnie! Chcę zostać sama.Przyjdź jutro.Pa - powiedziałam i wypchałam go za drzwi.
-Ufff - odetchnęłam z ulgą
Postanowiłam zadzwonić do Diego.Sama nie wiem dlaczego.Chciałam usłyszeć jego głos.Tsa.To dziwne,ale w końcu się z nim przespałam.Nie mogę go olać.
- Halo ? -Tutaj Lodo. - powiedziałam.
- Lodo? - zaśmiał się.
- Tak, znowu się śmiejesz?
-Nie, bo pomyślałem że jesteś w ciąży, haha, taki żarcik.
-Wiesz to chyba był zły pomysł , że zadzwoniłam.Pa
-Nie poczekaj!Przepraszam.
-No dobra.Więc mój chłopak się o wszystko wypytywał.
-Powiedziałaś mu ?
- Nie! No co ty! -wrzasnęłam
-Spotkamy się ?-zapytał
-Po co ? Widzieliśmy się godzinę temu.
-Ale ja nie mogę się na ciebie napatrzeć. - zaśmiał się
-Idź ty......no dobra.Gdzie i o której ?
-Za godzinę w kawiarni na ulicy Street 14.
-Okej - odpowiedziałam i się rozłączyłam

__________________________________________________
Podoba się ?
/Pati<3
 

 
Lodovica

Dojechaliśmy na miejsce.Kuzynka Leona miała bardzo dużą willę z basenem. Było dużo gości.Nie spodziewałam się.Na moje oko było co najmniej 200 osób,a może i więcej.Weszliśmy.Jorge poszedł do kolegów ,a ja wyszłam na podwórko i usiadłam koło basenu. W sumie nikogo nie znałam.Nagle koło mnie usiadł jakiś chłopak:
-Hej śliczna - powiedział uśmiechając się
Popatrzyłam się na niego jak na debila,wstałam i weszłam do domu.
-Może szampana ? - podszedł do mnie kelner.Wzięłam kieliszek i poszłam szukać Jorge,ale bez skutku.Nie wiem co ja sobie myślałam. Że znajdę go w takim tłumie ludzi ? Usiadłam przy barku.Zdziwiło mnie w ogóle , że jego kuzynka ma barek w domu,ale mniejsza z tym.Poprosiłam o kieliszek wódki,potem 2, 3,4 ,5 i potem urwał mi się film.

*Rano*

Obudziłam się ze strasznym bólem głowy.Rozejrzałam się w miejscu gdzie teraz byłam.Była to jakaś sypialna. Obróciłam głowę w lewo ,a tam co widzę ? Jakiegoś obcego gołego faceta! Nie to nie możliwe! Szybko wstałam ubrałam się i chodziłam po pokoju jak nienormalna gryząc paznokcie. W głowie miałam wiele myśli.
-Co się stało ?
-Jak do tego doszło ?
-Gdzie Jorge ?
-Czy ja na pewno się z nim przespałam ?
-Co to za facet ?
Nagle ten chłopak obudził się.Porozglądał się po pokoju:
-Przepraszam.Może wiesz przypadkiem co tu się stało?! - zapytałam wściekła a zarazem przestraszona i nadal chodziłam i gryzłam paznokcie. Chłopak wstał:
-Ubierz się! - krzyknęłam zamykając oczy
-Przecież już go widziałaś - zażartował
Wzięłam poduszkę i z całych sił zaczęłam go bić.
-No już okej - śmiał się
-Debilu czy ty masz świadomość co się stało ? Ja mam cudownego chłopaka!
-Jestem Diego - podał mi dłoń
-W dupie mam jak się nazywasz. Ubierz się a, ja poszukam prezerwatywy.
-Co ? -wybuchnął śmiechem
-Chcesz zostać tatusiem ?
-Nieee - popatrzył się na mnie dziwnie
-To siedź cicho! I idź się ubrać. - odpowiedziałam i zaczęłam szukać.
Po 5 minutach znalazłam i odetchnęłam z ulgą:
-Masz ? -zapytał zapinając spodnie
-Mam.I jestem Lodovica - tym razem ja podałam mu dłoń.
-Lodovica ? -zaczął się znowu śmiać
-Powiesz mi co w tym śmiesznego ?-popatrzyłam na niego całkiem poważnie
-Nie nic - uspokoił się
-Tak myślę. Dobra teraz trzeba odkryć jak to się stało.
-Nie wiem.Pamiętam jedynie jak przy basenie podszedłem do ciebie.
-To byłeś ty ? -popatrzyłam się na niego
-Tak. - odparł krótko
-Okejjjjj.Słuchaj teraz nie mam ochoty gadać.Muszę sobie to wszystko przemyśleć.
-Masz mój numer - podał mi kartkę
-Po co mi to ?
-Zadzwonisz jak sobie czegoś przypomnisz.
-No dobra - odpowiedziałam i schowałam karteczkę do spodni - A tak w ogóle to gdzie my jesteśmy ?
-W domu gdzie była impreza - uśmiechnął się
-Co? No dobra.Muszę się jakoś wymknąć.
-Czego ?
-Żeby nikt mnie nie zobaczył.Bo właścicielka to kuzynka mojego chłopaka.
-To masz przesrane.
-Spadaj - pokazałam mu język.

__________________________________________________

Podoba się ?
Doma<3
 

 
Lodovica

Jorge zaprosił mnie na imprezę swojej kuzynki. Na początku nie chciałam iść, ale jakoś mnie przekonał. Szukałam ubrania tak długo że przed garderobą stałam chyba z 2 godziny.
Gdy znalazłam już odpowiednie ubranie, przymierzyłam i rzekłam.
-Jorge, podoba Ci się?
-Oczywiście, jest pięknie!- powiedział obejmując mnie w tali i całując mnie namiętnie.
-Jorge, mówiłam Ci już?
- Co? - odpowiedział.
-Kocham Cię..
-Ja ciebie bardziej - odpowiedział i znowu się pocałowaliśmy.
-Matko patrz która godzina! Spóźnimy się! - krzyknęłam
-Spokojnie.-odpowiedział wzięłam torebkę, pożegnałam się z rodzicami i pojechaliśmy na imprezę.

__________________________________________________

Taki króciutki.Podoba się ?
Pati&Doma
 

 
Hello.! Mamy na imię Dominika&Patrycja.Lubimy pisać opowiadania o Violetcie.Teraz postanowiłyśmy pisać o czymś zupełnie nowym.Mianowicie o Lodo i Diego.A oto fabuła:

Lodovica Comello ma 19 lat i mieszka w Buenos Aires.Nie chodzi do szkoły,ani pracy , ponieważ jest bogata i nic jej nie brakuję. Ma cudownego chłopaka Jorge♥,ale to się zmieni kiedy na imprezie upije się i pójdzie do łóżka z nieznajomym facetem - Diego.Na początku będzie wściekła,ale z biegiem czasu wda się w romans.
Jak to wszystko się potoczy ? - Tego dowiecie się czytając opowiadanie.

Prolog - piszemy razem
1 rozdział - pisze Dominika
2 rozdział - pisze Patrycja
i tak dalej........
Zachęcamy do czytania .!

Pati&Doma